Ze względu na dobór gamy kolorystycznej prace swoje kieruję do rozległej grupy kobiet.
Odbiorca znajdzie tu żywe barwy. Ale ktoś, kto lubi szarości, czerń też coś tu znajdzie. Zresztą na mojej obronie modelki wychodziły kolejno zaczynając od najbardziej żywych barw - pierwsza ubrana była w różową tunikę i czerwone spodnie a ostatnia wyszła w szarej krótkiej sukience.
Kolekcja moja powstawała między dwoma pracowniami: pracownią malarstwa na jedwabiu a pracownią projektowania odzieży. Ze względu na to skala trudności była duża.
Do wielu rzeczy doszłam sama i niekiedy było to uczenie się na błędach. Do niektórych rozwiązań długo dochodziłam od strony technicznej, by sprostać pierwotnym projektom.
Podczas pracy nad kolekcją najprzyjemniejsze dla mnie było stwarzanie złudzenia światła w tkaninie. Dlatego wybrałam czerwień, róż. Ale dążyłam do tego również przez zestawienia kolorów, gdzie dominantą był np. kolor wrzosu przy zestawieniu z ciemnym fioletem, szarościami. Dodatkowo jedwab daje takie możliwości jak świecenie, co dzieje się w momencie załamania tkaniny podczas gniecenia. Myślę, że udało mi się uzyskać te zamierzenia w mojej kolekcji jak świecenie i żywość barw.
W międzyczasie podczas przygotowywania kolekcji pojawiły się nowe, nieoczekiwane rozwiązania. Spotykałam je po drodze. Przez tę pracę zdobyłam wiele doświadczenia, ale ciągle jest to jakaś część całości do której dążę, na którą mam pomysł.